poniedziałek, 18 marca 2013

Kiermasz Wielkanocny z MyCork

W niedzielę 17 marca br. w przedsionku kościoła St. Augustine's Church przy Washington Street w Cork odbył się Kiermasz Wielkanocny, zorganizowany przez Stowarzyszenie MyCork. Część dochodu z kiermaszu została przeznaczona na wsparcie Children's Leukaemia Association w Cork.


Na kiermaszu można było kupić palmy wielkanocne oraz drzewka z bukszpanu przygotowane przez grupę MyCork Artystycznie, a także inne dekoracje wielkanocne wykonane przez lokalnych polskich rękodzielników. Palmy, drzewka oraz słodkie koszyczki cieszyły się dużym zainteresowaniem.


Na kiermaszu można było kupić również różne ozdoby świąteczne, takie jak drewniane podstawki na jajka z kurczakiem, zajączkiem lub kurą wykonane metodą decoupage oraz ozdobne jajka wykonane tą samą metodą i przekazane na kiermasz przez panią Marię Dudek. Było też kilka kartek ręcznie robionych i haftowanych przekazanych na kiermasz przez panią Marię Starosolską. Wielbiciele natury i zdrowia mogli kupić oryginalne świeczki z wosku pszczelego, zarówno w kształcie świątecznego baranka, zajączka czy jajka ale również św. Patryka patrona Irlandii, którego święto obchodzone było w tym dniu.


Nie zabrakło też drobnych ozdobnych elementów wielkanocnych takich jak zawieszek z sizalu w kształcie jajka, zajączków z żywicy czy kurek robionych na szydełku. Można było też kupić zieloną świąteczną i pachnącą rzeżuchę. Były też religijne kartki świąteczne, baranki z cukru i małe świece paschalne z Caritasu, które przygotował ks. Piotr Galus.


Część dochodu z kiermaszu, w wysokości 163,61 euro, zostało przeznaczone na wsparcie Children's Leukaemia Association w Cork, stowarzyszenie które wspiera leczenie dzieci chorych na białaczkę.

Serdecznie podziękowania kieruję do

- ks. Piotra Galusa za umożliwienie zorganizowania kiermaszu

- Marii Lass za przygotowanie rzeczy na kiermasz oraz obecność na całym kiermaszu

- Ewy Piwońskiej, za obecność podczas porannej części kiermaszu

- Pani Marii Dudek, Marii Starosolskiej oraz Izabeli Krygiel-Kozłowskiej za rzeczy przekazane na kiermasz

- Markowi Kietlińskiemu za przekazane ulotki i kontakt z Children's Leukaemia Association

Szczególnie dziękuję wszystkim osobom które kupiły rzeczy podczas kiermaszu i wsparły dzieci walczące z tą ciężką chorobą jaką jest białaczka.

Więcej zdjęć z Kiermaszu Wielkanocnego z MyCork można zobaczyć TUTAJ.

Agnieszka Chwaja
koordynator kiermaszu

niedziela, 17 marca 2013

MyCork na Paradzie

Członkowie i sympatycy MyCork jak co roku wzięli udział w Paradzie w Dniu św. Patryka w Cork. Nasza grupa zebrała spore brawa! W tym roku udział MyCork w paradzie koordynowały Gertruda Anisiewicz i Anna Klimek.

/Powyżej: część naszej grupy w trakcie parady/

Temat tegorocznej parady w Cork to "The Gathering, hands across the Water". Dzięki staraniom członków MyCork, po raz pierwszy paradę otworzyła grupa polskich motocyklistów i grupa "Winged Riders". Stowarzyszenie MyCork bierze udział w corocznej paradzie od 2008 roku. Trzykrotnie, w latach: 2008, 2010 i 2011 otrzymywało nagrodę "Best Overall Entry" dla najlepszej grupy. Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom, które pomogły nam przy organizowaniu udziału MyCork w tegorocznej paradzie. W szczególności koordynatorkom: Gertrudzie Anisiewicz i Annie Klimek, Pani Krystynie, która zajmowała się oprawą krawiecką całego przedsięwzięcia oraz Agnieszce Chwaji za przygotowanie wianka.

/Powyżej: nasza grupa tuż po zakończeniu parady/

Dziękujemy wszystkim, którzy postanowili paradować razem z nami i których udało nam się na to namówić. Mamy nadzieję, że dobrze się bawiliście i spotkamy się znowu za rok przy kolejnej paradzie. Martwić jedynie może znikomy odzew społeczności polskiej na udział w paradzie – jednym z największych świąt Irlandii. Okazuje się, że bardzo trudno zmotywować i zachęcić rodaków do paradowania przy jednocześnie stawianych wysokich wymaganiach dotyczących „kreatywności” polskich grup – a jak wiadomo zasoby ludzkie wszędzie są ograniczone. Parady świętego Patryka w Irlandii powinny mieć polskie akcenty. W ten sposób mamy szansę na zaznaczenie naszego udziału w codziennym życiu w Irlandii i wolę integracji z tutejszą społecznością. Polacy stanowią największą co do liczebności mniejszość narodową w Irlandii, a jednak słabo wychodzi nam udział w wydarzeniach typowo irlandzkich. Warto się nad tym zastanowić i być może skorygować stawiane wymagania biorąc pod uwagę własne zaangażowanie. Choć wiadomo, że oczekujemy "igrzysk" pamiętajmy, że to nie byki biegają w paradzie, a uczestniczą w niej ludzie.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z przemarszu polskiej grupy: KLIK.

środa, 13 marca 2013

Przygotowania do Parady w Dniu św. Patryka

W środę, 13 marca b.r., członkowie MyCork spotkali się w celu omówienia ostatnich przygotowań do udziału polskiej grupy w Paradzie w Dniu św. Patryka w Cork. Tematem tegorocznej parady w Cork jest "The Gathering, hands across the Water".


MyCork zaprasza wszystkich Rodaków chcących wziął udział w Paradzie, spotykamy się w niedzielę, 17 marca, o godzinie 11:30 przy szkole muzycznej /Cork School of Music/ przy Union Quay. Prosimy, w miarę możliwości oczywiście, o ubranie się w barwy polskie lub irlandzkie.

Stowarzyszenie MyCork bierze udział w corocznej paradzie od 2008 roku. Trzykrotnie, w latach: 2008, 2010 i 2011 otrzymywało nagrodę "Best Overall Entry" dla najlepszej grupy.

A tak wyglądają nasze przygotowania do parady - szycie strojów przez Panią Krystynę:


- i jeden ze strojów zaprezentowany podczas dzisiejszego spotkania:


Piotr Słotwiński

niedziela, 10 marca 2013

MyCork Artystycznie: ozdoby wielkanocne

W niedzielę, 10 marca b.r. roku, odbyły się kolejne, już szóste, warsztaty grupy MyCork Artystycznie. Tym razem dziewczyny pod opieką naszego gościa Pani Marii Dudek wykonywały wielkanocne palmy i drzewka z bukszpanu.


Pani Maria urodziła się i wychowała w Sanoku, miasteczku u podnóża Bieszczad. Skończyła szkołę średnią o profilu ekonomicznym i przez 36 lat pracowała jako księgowa. W międzyczasie wychowała troje dzieci, zajmowała się domem, pielęgnowała ogródek działkowy. Zawsze interesowała się rękodziełem i florystyką, tworzyła kompozycje z suchych kwiatów, szydełkowała, wyszywała, jednym słowem eksperymentowała w domu ze swoim talentem. Dopiero po przejściu na emeryturę udało jej się bardziej profesjonalnie zająć pasją do kwiatów. Wtedy to wzięła udział w kursie florystycznym po którym odbyła staż w Środowiskowym Ośrodku Pomocy, gdzie prowadziła warsztaty florystyczne z ludźmi niepełnosprawnymi. Obecnie, na przemian w Polsce i w Irlandii, pogłębia swoją wiedzę na temat decoupage oraz robienia biżuterii metodą sutaszu. Dumna babcia przekazuje swój talent trójce wnucząt. Jej marzeniem jest otworzyć własną kwiaciarnie.

O godzinie 14.00 salka na piętrze kościoła St. Augustine's Church przy Washington Street w Cork wypełniła się uczestniczkami warsztatów, chętnymi do tworzenia florystycznych ozdób wielkanocnych. Po krótkim przedstawieniu się, pani Maria krok po kroku pokazywała jak samodzielnie można zrobić palmę na zbliżającą się niedzielę palmową. W ruch poszły patyczki bambusowe, druciki florystyczne, bazie i bibuła, a po sali unosił się zapach rozmarynu. Pani Maria z anielską cierpliwością kilkakrotnie pokazywała jak zwijać bibułę na kwiatki do plamy.

Po około dwóch godzinach wszystkie palmy były już gotowe i przyszedł czas do robienia pięknych drzewek z bukszpanu, które swoim wyglądem przypominają drzewka bonsai. Wszystkie dziewczyny ochoczo wzięły się do pracy nad swoimi drzewkami, po krótkim czasie w salce zrobiło się zielono i powstał mini ogródek. Pani Maria z matczynym sercem pomagała uczestniczkom warsztatów, udzielając cennych wskazówek jak zrobić drzewko opowiadając ciekawe informacje florystyczne, np. że bukszpan jest rośliną trującą, dlatego należy trzymać go z daleka od żywności.

Jak zwykle udział w warsztatach był bezpłatny a wszystkie niezbędne materiały sponsorowało Stowarzyszenie MyCork. Jak zwykle miło spędzony czas w komentarzu na FB napisała Ania: "zorganizowanie i wspaniałe efekty (nie chwalac sie oczywiscie :)), ale po raz kolejny okazało sie że beztalencie jednak cos potrafi zrobić a to na pewno przede wszystkim dzięki pani nauczyciel, którą dzisiaj była Pani Maria". A Julita dodała: "O tak, było fantastycznie. Człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy jak wiele potrafi dopóki nie trafi na takie warsztaty. Na dodatek spędza się czas w świetnym towarzystwie".

Część wykonanych palm i drzewek dziewczyny przekazały na kiermasz organizowany przez Stowarzyszenie MyCork, który odbędzie się 17 marca po polskich Mszach Św. w przedsionku kościoła St. Augustine's Church.

Serdecznie dziękujemy Stowarzyszeniu MyCork za sfinansowanie potrzebnych materiałów i zachęcamy wszystkich do obejrzenia galerii prac powstałych w tym dniu: KLIK, a wszystkie panie zapraszamy do udziału w następnych warsztatach, które odbędą się już wkrótce. Zapraszamy również do zapisania się do naszej grupy na FB: https://www.facebook.com/groups/mycorkartystycznie.

Jeżeli wykonujesz jakieś rękodzieło, robisz biżuterię, kartki, papierową wiklinę, haftujesz, filcujesz itp., zapraszam do poprowadzenia warsztatów. Bądź naszym gościem i pokaż nam swoje hobby. Nie musisz mieć ukończonych wyspecjalizowanych kursów lub szkół, wystarczy Twój zapał i pasja. Zgłoszenia swojej osoby wraz z krótkim opisem i zdjęciem pracy proszę przesyłać na adres: artystycznie@mycork.org. Zapraszamy osoby z Cork jak i z całej Irlandii.

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych pragnę życzyć wszystkim Czytelnikom zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych wiary, nadziei i miłości. Radosnego nastroju, serdecznych spotkań z najbliższymi oraz Wesołego Alleluja.

Agnieszka Chwaja
Koordynator MyCork Artystycznie
niebieskomi.blogspot.com

niedziela, 3 marca 2013

Walne Zgromadzenie MyCork

W niedzielę, 3 marca b.r., miało miejsce Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia MyCork. W trakcie spotkania m.in. wybrano nowego Prezesa Zarządu MyCork - którym został Paweł Świtaj.

/Powyżej: członkowie MyCork tuż przed rozpoczęciem Walnego Zgromadzenia, czwarty od lewej - Paweł Świtaj, prezes MyCork/

Na początku spotkania członkowie stowarzyszenia zapoznali się ze sprawozdaniem finansowym za ubiegły rok. W 2012 roku MyCork zrealizował 14 projektów, w tym tak duże jak Festiwal Kultury Polskiej, Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy Dni Kultury Chrześcijańskiej.

Podjęto decyzję o reorganizacji stowarzyszenia, która ma jeszcze bardziej usprawnić jego działalność.

Wybrano również nowego Prezesa Zarządu MyCork. W głosowaniu członkowie MyCork jednogłośnie wybrali na to stanowisko Pawła Świtaja. Paweł działa w MyCork od października 2010 r., w tym czasie koordynował szereg projektów, ostatnio pełnił funkcję viceprezesa i sekretarza stowarzyszenia. Serdecznie gratulujmy!

Poprzednio, tj. od 18 lipca 2010 r. do dnia dzisiejszego, funkcję Prezesa MyCork pełniła Izabela Krygiel - Kozłowska, której chcielibyśmy bardzo podziękować za wszystko, co zrobiła na rzecz polskiej społeczności w Cork.

Piotr Słotwiński

niedziela, 17 lutego 2013

MyCork Artystycznie: Decoupage II

W niedzielę, 17 lutego b.r. roku, odbyły się już piąte warsztaty grupy MyCork Artystycznie, na które przybyło wiele pań. Jak zwykle udział w warsztatach był bezpłatny a wszystkie niezbędne materiały do ozdabiania przedmiotów sponsorowało Stowarzyszenie MyCork. 

Ze względu na dużą liczbę chętnych, już w trzecim dniu od zaproszenia na warsztaty lista zgłoszeń została zamknięta. Warsztaty odbyły się w sali na piętrze kościoła St. Augustine's Church przy Washington Street w Cork. Tematem spotkania była technika zdobienia przedmiotów, zwana "decoupage".


Gościem warsztatów i osobą prowadzącą była Carmen Apuniewicz, właścicielka sklepu z przedmiotami ozdobionymi metodą decoupage oraz potrzebnymi materiałami do tej techniki, mieszczącego się w Cobh przy 21 West Beach. Sklep oraz prace wykonane prze Carmen można znaleźć na FB: https://www.facebook.com/CarmenHandCrafts lub http://www.facebook.com/CarmenHandCraftsArtCraftSupplies.

Tuż po godzinie 14.00 uczestniczki warsztatów dotarły na 6 piętro salki w której odbywały się warsztaty, ochoczo zajmując miejsca przy stołach. Po krótkim przywitaniu i przedstawieniu naszego Gościa, uczestniczki zajęć wybrały sobie przedmiot do ozdabiana: drewniany zegar lub pudełko, a także po arkuszu ozdobnego papieru ryżowego. Gotowe do pracy, pod czujnym okiem Carmen, wszystkie panie krok po kroku rozpoczęły ozdabianie swojego przedmiotu. Carmen chętnie służyła pomocą i udzielała cennych wskazówek dotyczących sztuki decoupage, którą sama zgłębiła do perfekcji.

Po czterogodzinnych warsztatach efekty końcowe prac były zachwycające, uczestniczki przemieniły zwykłe drewniane przedmioty w piękne zegary i pudełka. W miłej babskiej atmosferze, panie poznały kolejną lekcję sztuki decoupage, rozwiając swoje umiejętności i poznając nowe produkty. Carmen była zachwycona pracami uczestniczek i zdumiona wykonaniem dzieła najmłodszej uczestniczki warsztatów, 7-letniej Zuzi, która ozdobiła prześlicznie swoje pudełeczko na spinki.

Serdecznie dziękujemy Stowarzyszeniu MyCork za sfinansowanie potrzebnych materiałów a wszystkie panie do udziału w następnych warsztatach, które odbędą się już wkrótce. Zapraszamy również do zapisania się do naszej grupy na FB: https://www.facebook.com/groups/mycorkartystycznie.

Agnieszka Chwaja
Koordynator MyCork Artystycznie
niebieskomi.blogspot.com

sobota, 26 stycznia 2013

MFK: Plener Inch Beach

26 stycznia b.r. kilka osób z MyCork Foto Klub zaplanowało plener fotograficzny z zamiarem fotografowania kitesurfing'u na plaży Inch Beach.

Trasa rozpoczynała sie z Cork, mapa pod linkiem: http://goo.gl/maps/B33Ru. Na wspólne fotografowanie wybraliśmy się w trójkę: Mariusz  Kalinowski, Sebastian Bujdasz i Marcin Napora. Zachód Słońca był między godziną 17:13 a 17:50, więc wyjazd z Cork zaplanowaliśmy na 13:00. Od kilku dni pogoda była przygnebiająca. tzw. "barowa", więc zaplanowana niedziela była pod znakiem zapytania. Zdjęcia satelitarne wskazywały najlepsze warunki pogodowe do kitesurfingu: wysoka fale silny wiatr i przebłyski słońca. Droga na plażę przebiegła bez większych niespodzianek, chwilami padało ale przebłyski słońca dodawały nam energii. Zapowiedzi o wysokiej na 10 m fali były imponujące i niewiarygodne, nigdy wcześniej nie widzieliśmy takich fal, dla nas taka fala to jak tsunami.


Łukasz, instruktor kiteserfingu zgodził się pływać w taką pogode i to on zaproponował nam wspólne fotografowanie. Na plaży bylismy kilka minut po godzine 15:00, pogoda zmieniała się co kilka minut: deszcz, grad i silny wiatr były całkowicie niesprzyjające dla fotografowania. Zamaskowani po czubek głowy wysiedliśmy z samochodu i rozpoczęliśmy przygotowania do fotografowania. Sprzęt zabezpieczyliśmy foliowymi rękawami, bo jak każdy wie plaża,  piasek i słona woda unosząca się w powietrzu nie sprzyja aparatom.

Plaża w normalny słoneczy dzień jest ogromna ale teraz w całości zalana przez wodę. Z Łukaszem mieliśmy kontakt przez radio, jednak tylko przez chwilę bo w czase ucieczki po plaży przed nadchodząca falą krótkofalówka odczepiła sie i niestety została pochłonieta przez fale, zero szans na odnalezienie, straciliśmy kontakt  zostało tylko obserwować i wybierać najlepsze momenty. Chwilami nadchodzące czarne chmury zabierały całe swiatło i miało sie wrażenie, że fotografujemy po ciemku. Byliśmy świadkami jak chwila nieuwagi i nadchodząca fala zalewa osobę, która stała dosyć daleko od lini brzegowej i obserwowała ocean. Osoba nie była w stanie uciec przed nadciągająca falą. Nam udało się uciec i sfotografować to wydarzenie, popatrzcie na fotografie.

Łukasz pływał ok. 2 godzin, widac jak sprawiało mu to radość, tak jak nam fotografowanie, jednak chwilami padajacy grad można było odczuć przez ubrania jakby obrzucano nas kamieniami, więc można sobie wyobrazić  siłę. Byliśmy zaopatrzeni w 2 rolki papierowych ręczników do wycierania wody z przedniej soczewki i zaraz po wytarciu mieliśmy parę sekund na fotografowanie. Plener zakonczył się zaraz po zachodzie słońca, czyli o godzinie 18:00 pożegnaliśmy się z Łukaszem i udaliśmy się w drogę powrotną. Z powrotem padało juz prawie bez przerwy. W Cork byliśmy przed godzina 20:00.

Zapraszam do dołączenia do naszej grupy na FB i udziału w przyszłych plenerach. Informacje na temat nadchodzących plenerów można szukać na naszej stronie MyCork Foto Klub na FB: https://www.facebook.com/groups/mycorkfotoklub/

Mariusz Kalinowski

niedziela, 16 grudnia 2012

Plener MFK: latarnia w Hook Head

W niedzielę, 16 grudnia b.r. odbył się plener fotograficzny grupy MyCork Foto Klub. Tematem fotografowania  była latarnia morska w Hook Head.

/Powyżej: uczestnicy pleneru. Foto: Adam Deryng/

Wyjazd z Cork był z przed kościoła na Backpool przy Great William O'Brien Street o godzinie 3:00 rano. W plenerze uczestniczyły osoby z Cork, Ballincolig, Cobh i Youghal. Plenery organizowane są cyklicznie, w niedziele, we wczesnych godzinach rannych.

Mariusz Kalinowski