środa, 12 grudnia 2012
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Święty Mikołaj w Cork
9 grudnia w salce przy Kosciele Św. Augustyna w Cork, Stowarzyszenie MyCork zorganizowało dla dzieci spotkanie ze Świętym Mikołajem. Czekając na przybycie Mikołaja dzieci mogły uczestniczyć w zabawach przygotowanych i prowadzonych przez Anetę Kościelniak przy udziale członków MyCork.
Każde z dzieci uczestniczących w spotkaniu otrzymało od Mikołaja słodki prezent, którego sponsorem był Daily Break przy Angless Street.
Wszystkim dzieciom i rodzicom gorąco dziękujemy za miłą zabawę. Dziękujemy również Kasi Trojanowskiej, Anecie Kościelniak, Andrzejowi Słodzince, Norbertowi Anisiewicz oraz wszystkim, którzy pomogli w przygotowaniu imprezy.
Izabela Krygiel-Kozłowska
Wszystkim dzieciom i rodzicom gorąco dziękujemy za miłą zabawę. Dziękujemy również Kasi Trojanowskiej, Anecie Kościelniak, Andrzejowi Słodzince, Norbertowi Anisiewicz oraz wszystkim, którzy pomogli w przygotowaniu imprezy.
Izabela Krygiel-Kozłowska
niedziela, 9 grudnia 2012
Kiermasz Bożonarodzeniowy
W niedzielę, 9 grudnia b.r. Stowarzyszenie MyCork zorganizowało Kiermasz Świąteczny, który miał miejsce po mszach w przedsionku kościoła Św. Augustyna przy Washington Street.
Na Kiermaszu można było kupić przedmioty wykonane przez grupę MyCork Artystycznie oraz przez inne utalentowane osoby, które przekazały własnoręcznie wykonane przedmioty, takie jak ozdoby świąteczne, decoupage, świeczki z wosku pszczelego, oraz różnego rodzaju upominki.
Cały dochód z Kiermaszu jest przeznaczony na pomoc choremu na neuroblastomę (nowotwór) dwuletniemu Marcinkowi Sporek. O Marcinku i Jego zmaganiach z chorobą można przeczytać tutaj: http://marcin-sporek.blogspot.ie/.
Po wstępnym przeliczeniu puszek otrzymaliśmy zebraną kwotę w wysokości 780,35 euro.
Bardzo dziękujemy wszystkim osobom, które przekazały rzeczy na kiermasz oraz pomogły w jego przeprowadzeniu. Szczególnie dziękujmy tym, którzy wsparli ten szlachetny cel.
Zdjęcia z tego wydarzenia można zobaczyć TUTAJ.
Agnieszka Chwaja
Koordynator Kiermaszu Świątecznego
Cały dochód z Kiermaszu jest przeznaczony na pomoc choremu na neuroblastomę (nowotwór) dwuletniemu Marcinkowi Sporek. O Marcinku i Jego zmaganiach z chorobą można przeczytać tutaj: http://marcin-sporek.blogspot.ie/.
Po wstępnym przeliczeniu puszek otrzymaliśmy zebraną kwotę w wysokości 780,35 euro.
Bardzo dziękujemy wszystkim osobom, które przekazały rzeczy na kiermasz oraz pomogły w jego przeprowadzeniu. Szczególnie dziękujmy tym, którzy wsparli ten szlachetny cel.
Zdjęcia z tego wydarzenia można zobaczyć TUTAJ.
Agnieszka Chwaja
Koordynator Kiermaszu Świątecznego
czwartek, 6 grudnia 2012
MyCork Artystycznie: mikołajkowe warsztaty
6 grudnia, w czwartkowy wieczór mikołajkowy, w sali na piętrze kościoła St. Augustine's Church przy Washington Street w Cork, odbyły się ostatnie w tym roku warsztaty z rękodzieła grupy MyCork Artystycznie. Tym razem atmosfera zajęć była bardzo kameralna i domowa.
I tak wśród uśmiechów, zadowolenia i rozmów zaczęłyśmy wykonywać ozdoby choinkowe - słomiane czapeczki. Okazało się , że słomiane dekoracje na choinkę mogą wyglądać wyjątkowo, zaś ich robienie jest kontynuacją starej tradycji i wbrew pozorom nie jest wcale trudne. Oczywiście z nauczycielką wprowadzającą w tajniki wyplatania jest to o wiele prostsze. Słoma jest to materiał do świetnej zabawy i można z niej stworzyć fantastyczne ozdoby. Przy użyciu spreparowanej słomy, nici, drewnianych elementów, guziczków, szyszek, złotych gwiazdek i dzwoneczków, a także skrawków materiałów oraz wielu innych barwnych dodatków można wykonać wymyślne ozdoby. Nasze czapeczki mieniły się rożnymi kolorami i przywodziły na myśl folklorystyczne ozdoby z dawnych lat. Doskonale wpasowały się w jakże modne w dzisiejszych czasach ekologiczne podejście do życia, zdobienia mieszkań czy właśnie świątecznych choinek.
Ręcznie wykonywane dekoracje ze słomy mają w sobie ogromny urok. Można je interpretować na różne sposoby, a jeśli dodamy do takich ozdób suszone jabłka, cukierki i pomarańcze, mogą być wspaniałą ozdobą tradycyjnych choinek. Te śliczne ozdoby na zbliżające się wielkimi krokami święta, zapakowane w koszyczek,mogą być także idealne na prezent, więc każda z pań była bardzo zadowolona z efektu końcowego swojej pracy.
W tym miejscu jeszcze raz dziękujemy Stowarzyszeniu MyCork za sfinansowanie materiałów i zachęcamy wszystkich do udziału w następnych warsztatach, które odbędą się już w Nowym Roku. A jeśli są osoby, które chętnie podzieliłyby się swoja rękodzielniczą wiedzą i mają chęć poprowadzenia warsztatów, to prosimy o kontakt. Życzymy także wszystkim Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.
Agata Stodułko
Wdrapanie się na niemalże siódme piętro, było nie lada wyczynem, ale chęć nauczenia się czegoś nowego była silniejsza. Dodatkowo każda z uczestniczek przygotowała własnoręcznie przygotowany drobiazg, by obdarować nim wylosowaną osobę, co okazało się bardzo miłym, przedświątecznym gestem, doskonale poprawiającym nastrój. Po krótkim wstępie skromnej prowadzącej zajęcia, pochodzącej ze Słowacji Marii Lass, z wykształcenia nauczycielki i wychowawcy, najmłodsza uczestniczka warsztatów wraz z panią Mikołajową /w tę rolę wcieliła się Agnieszka Chwaja, koordynatorka MyCork Artystycznie/ wylosowała upominki . W mikołajkowym worku znalazły się więc haftowane świąteczne kartki i choinkowe gwiazdki, zrobione na szydełku podstawki pod kubki, świece z wosku pszczelego, ręcznie zdobiona bombka, muszelkowa ramka, stroik świąteczny, malowany obrazek, ozdobne pudełka, materiałowe serduszko i wiele innych, wszystkie oryginalne i bardzo piękne.
W tym miejscu jeszcze raz dziękujemy Stowarzyszeniu MyCork za sfinansowanie materiałów i zachęcamy wszystkich do udziału w następnych warsztatach, które odbędą się już w Nowym Roku. A jeśli są osoby, które chętnie podzieliłyby się swoja rękodzielniczą wiedzą i mają chęć poprowadzenia warsztatów, to prosimy o kontakt. Życzymy także wszystkim Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.
Agata Stodułko
poniedziałek, 26 listopada 2012
MyCork Artystycznie: szydełkowanie
Salka na piętrze pubu The Franciscan Well Brewery przy North Mall w Cork, kilkanaście skupionych kobiet z szydełkami w rękach, kolorowe włóczki na stołach, śmiechy, wspominanie... W takiej właśnie atmosferze 26 listopada 2012 roku odbyły się kolejne warsztaty organizowane przez grupę MyCork Artystycznie.
Gościem spotkania, a jednocześnie wprowadzającą nas w tajniki szydełkowania dla początkujących była Anna Szwarc, mająca wieloletnie doświadczenie w tworzeniu przecudnych rzeczy za pomocą szydełka, prowadząca blog KotBury ( http://kotburykot.blogspot.ie), a która nam przybliżyła szydełkowy motyw - granny square. Są to babcine kwadraty, z których można zrobić kolorowy ocieplacz na kubek, wzorzysty pled w stylu retro czy serwetki bądź podkładki pod kubki.
W spotkaniu wzięło udział niewiele osób które miały doświadczenie z szydełkiem, większość raczej nigdy nie miała szydełka w dłoniach, ale każda z nas wiedziała, że za pomocą tego małego przedmiotu można tworzyć interesujące, wielowymiarowe kształty, więc tym chętniej zasiadłyśmy do nauki. To było niesamowite wyzwanie, zarówno dla nas jak i dla Ani, która bardzo wytrwale, krok po kroku, pokazywała nam jak zacząć i prowadziła nas przez kolejne etapy, często powtarzając wszystko od początku. Przypomniały nam się czasy szkoły podstawowej i lekcji zwanych ZPT oraz nieudolne próby posługiwania się szydełkiem, o których większość z nas zapomniała. Szydełkowanie nagle okazało się bardzo interesującym sposobem spędzania czasu i relaksu przede wszystkim.
Całej pracy towarzyszył nostalgiczny powrót do czasów z dzieciństwa, kiedy nasze babcie szydełkowały, wyrabiając niesamowite kapy, narzuty, sweterki czy serwety. Kiedyś uważane zajęciem dla babć właśnie, okazało się cieszyć zainteresowaniem młodych, wesołych dziewczyn. Przyciągnęło nawet uwagę rodowitej mieszkanki Irlandii, która także uczestniczyła w warsztatach :):) To jednak również zajęcie dla cierpliwych i tak raz po raz pruto krzywe łańcuszki, by znów zacząć od nowa, oczko do oczka, słupek do słupka,tworząc powolutku kwiatowe kółeczka, a potem kwadraty, tak by móc zabrać do domu wymarzony ocieplacz na kubek, doskonały na długie jesienne , czy zimowe wieczory. A muszę przyznać, że herbata pita z kubka przystrojonego w własnoręcznie wykonane dzieło smakuje jakoś lepiej ;);) Więc jeśli nudzą kogoś już dodatki, ozdoby i gadżety, które można kupić w sklepie, gorąco polecam – sięgnijcie po włóczkę i szydełko.
Kolejne spotkanie MyCork Arystycznie bedzie miało miejsce już 6 grudnia b.r. - szczegóły wkrótce. Zapraszamy zainteresowane Panie do dołączenia do naszej grupy na FB: https://www.facebook.com/groups/mycorkartystycznie.
Agata Stodułko
Gościem spotkania, a jednocześnie wprowadzającą nas w tajniki szydełkowania dla początkujących była Anna Szwarc, mająca wieloletnie doświadczenie w tworzeniu przecudnych rzeczy za pomocą szydełka, prowadząca blog KotBury ( http://kotburykot.blogspot.ie), a która nam przybliżyła szydełkowy motyw - granny square. Są to babcine kwadraty, z których można zrobić kolorowy ocieplacz na kubek, wzorzysty pled w stylu retro czy serwetki bądź podkładki pod kubki.
Całej pracy towarzyszył nostalgiczny powrót do czasów z dzieciństwa, kiedy nasze babcie szydełkowały, wyrabiając niesamowite kapy, narzuty, sweterki czy serwety. Kiedyś uważane zajęciem dla babć właśnie, okazało się cieszyć zainteresowaniem młodych, wesołych dziewczyn. Przyciągnęło nawet uwagę rodowitej mieszkanki Irlandii, która także uczestniczyła w warsztatach :):) To jednak również zajęcie dla cierpliwych i tak raz po raz pruto krzywe łańcuszki, by znów zacząć od nowa, oczko do oczka, słupek do słupka,tworząc powolutku kwiatowe kółeczka, a potem kwadraty, tak by móc zabrać do domu wymarzony ocieplacz na kubek, doskonały na długie jesienne , czy zimowe wieczory. A muszę przyznać, że herbata pita z kubka przystrojonego w własnoręcznie wykonane dzieło smakuje jakoś lepiej ;);) Więc jeśli nudzą kogoś już dodatki, ozdoby i gadżety, które można kupić w sklepie, gorąco polecam – sięgnijcie po włóczkę i szydełko.
Kolejne spotkanie MyCork Arystycznie bedzie miało miejsce już 6 grudnia b.r. - szczegóły wkrótce. Zapraszamy zainteresowane Panie do dołączenia do naszej grupy na FB: https://www.facebook.com/groups/mycorkartystycznie.
Agata Stodułko
wtorek, 20 listopada 2012
poniedziałek, 19 listopada 2012
niedziela, 18 listopada 2012
MyCork Foto Klub: "Kompozycja obrazu"
Dzisiaj, w ramach MyCork Foto Klub, miał miejsce wykład Grzegorza Rękasa "Kompozycja obrazu". W trakcie wykładu Grzegorz poruszył m.in. zagadnienia rytmu oraz koloru przy komponowaniu obrazu - także fotograficznego. Od tego spotkania koordynatorem MFK jest Mariusz Kalinowski.
Grzegorz Rękas - artysta, absolwent Poznańskiej ASP. Dyplom uzyskał w 2004 r w pracowniach Artystycznych Technik Fotograficznych, Malarstwa w Architekturze. W czasie studiów laureat pierwszej nagrody w Ogólnopolskim Konkursie Fotograficznym w Lublinie. Uczeń słynnego malarza Telemacha Pilitsidesa. Uczestnik wielu międzynarodowych wystaw (Nowy Jork, Florencja, Istambuł, Cork). Obecnie mieszka i tworzy w zachodniej części hrabstwa Cork. Podejmuje w swojej twórczości głównie tematykę człowieka w stylu abstrakcyjno - surrealistycznym.
Wszystkich zainteresowanych udziałem w zajęciach MyCork Foto Klub zapraszamy również do dołączenia do naszej grupy na FB: https://www.facebook.com/groups/mycorkfotoklub/.
Piotr Słotwiński
/Powyżej: część uczestników wykładu "Kompozycja obrazu/
Grzegorz Rękas - artysta, absolwent Poznańskiej ASP. Dyplom uzyskał w 2004 r w pracowniach Artystycznych Technik Fotograficznych, Malarstwa w Architekturze. W czasie studiów laureat pierwszej nagrody w Ogólnopolskim Konkursie Fotograficznym w Lublinie. Uczeń słynnego malarza Telemacha Pilitsidesa. Uczestnik wielu międzynarodowych wystaw (Nowy Jork, Florencja, Istambuł, Cork). Obecnie mieszka i tworzy w zachodniej części hrabstwa Cork. Podejmuje w swojej twórczości głównie tematykę człowieka w stylu abstrakcyjno - surrealistycznym.
Wszystkich zainteresowanych udziałem w zajęciach MyCork Foto Klub zapraszamy również do dołączenia do naszej grupy na FB: https://www.facebook.com/groups/mycorkfotoklub/.
Piotr Słotwiński
piątek, 16 listopada 2012
niedziela, 4 listopada 2012
MyCork Artystycznie: decoupage
W niedzielę, 4 listopada b.r. roku odbyły się kolejne warsztaty grupy MyCork Artystycznie, na które przybyło bardzo wiele kobiet. Spotkanie miało miejsce w Franciscan Well Brew Pub w Cork, a niewielka sala pomieściła około trzydziestu osób. Tematem spotkania była technika zdobienia przedmiotów, zwana "decoupage".
Zajęcia poprowadziła Agnieszka Chwaja, koordynatorka projektu MyCork Artystycznie, przedstawiając nam wspaniałe przedmioty udekorowane tą właśnie metodą, polegającą na na przyklejaniu wyciętych elementów serwetek, zdobionego papieru ryżowego lub obrazków z różnych innych materiałów. Wprowadziła nas także w nazewnictwo, historię powstania i rozwoju tej sztuki, a także przedstawiła materiały, na których można takie prace wykonywać. Dowiedziałyśmy się, że ozdabiać można wiele przedmiotów codziennego użytku, miedzy innymi doniczki, skrzynki, kieliszki, a także nadać nowe życie metalowym puszkom, butelkom czy pudełkom. W tym dniu zagłębiłyśmy podstawy techniki serwetkowej. Agnieszka wytłumaczyła nam, że cała sztuka polega na tym, aby dobrać odpowiednie tło i całość polakierować warstwą lakieru tak, żeby nie było widać, iż coś zostało naklejone. Dodatkowo, pokazała iż dla uzyskania ciekawszego efektu, można łączyć decoupage z postarzaniem powierzchni, używając specjalnych preparatów (crackle/, dzięki którym przedmioty mogą zyskać wygląd bardzo starych, niemalże antycznych. Agnieszka, jak i inne osoby mające styczność z tą techniką zdobienia, chętnie służyła radą i z ciekawością obserwowała efekty naszych prac. Na spotkaniu było kilka osób, które zajmują się decoupagem od bardzo dawna, ale i osoby, które nigdy nie miały z tym nic wspólnego. Powstało bardzo wiele interesujących i jednocześnie pięknych dekoracji, i zapewne nie jedna z Pań z zadowoleniem i lekkim niedowierzaniem spoglądała na swoje dzieło.
Okazało się, że decoupage to zabawa dla każdego, kto ma odrobinę chęci i wyobraźni, dlatego także najmłodsze uczestniczki naszych warsztatów nie znalazły miejsca na nudę i chętnie dekorowały swoje przedmioty. Wiele mam uświadomiło sobie ,że taką pracę można wykonywać w domu z własnym maluchem. Mnie samą zadziwił fakt, że mogę stworzyć coś tak ładnego i na pewno niejednokrotnie sięgnę po tę technikę przy zdobieniu własnego domu. Całemu spotkaniu towarzyszył uśmiech i pogodna atmosfera rozmowy. Panie chętnie zadawały pytania, prosiły o radę, wycinały prześliczne wzorki z serwetek, dobierały kolory i malowały wybrane przez siebie przedmioty. I na pewno niejedna z nas z niecierpliwością wyczekuje kolejnych warsztatów, by obudzić w sobie artystyczną duszę.
Kolejny raz serdecznie dziękujemy Stowarzyszeniu MyCork za sfinansowanie materiałów i zachęcamy wszystkich do obejrzenia galerii prac powstałych w tym dniu, a wszystkie panie do udziału w następnych warsztatach, które odbędą się już wkrótce.
Agata Stodułko
/Powyżej: uczestniczki warsztatów/
Zajęcia poprowadziła Agnieszka Chwaja, koordynatorka projektu MyCork Artystycznie, przedstawiając nam wspaniałe przedmioty udekorowane tą właśnie metodą, polegającą na na przyklejaniu wyciętych elementów serwetek, zdobionego papieru ryżowego lub obrazków z różnych innych materiałów. Wprowadziła nas także w nazewnictwo, historię powstania i rozwoju tej sztuki, a także przedstawiła materiały, na których można takie prace wykonywać. Dowiedziałyśmy się, że ozdabiać można wiele przedmiotów codziennego użytku, miedzy innymi doniczki, skrzynki, kieliszki, a także nadać nowe życie metalowym puszkom, butelkom czy pudełkom. W tym dniu zagłębiłyśmy podstawy techniki serwetkowej. Agnieszka wytłumaczyła nam, że cała sztuka polega na tym, aby dobrać odpowiednie tło i całość polakierować warstwą lakieru tak, żeby nie było widać, iż coś zostało naklejone. Dodatkowo, pokazała iż dla uzyskania ciekawszego efektu, można łączyć decoupage z postarzaniem powierzchni, używając specjalnych preparatów (crackle/, dzięki którym przedmioty mogą zyskać wygląd bardzo starych, niemalże antycznych. Agnieszka, jak i inne osoby mające styczność z tą techniką zdobienia, chętnie służyła radą i z ciekawością obserwowała efekty naszych prac. Na spotkaniu było kilka osób, które zajmują się decoupagem od bardzo dawna, ale i osoby, które nigdy nie miały z tym nic wspólnego. Powstało bardzo wiele interesujących i jednocześnie pięknych dekoracji, i zapewne nie jedna z Pań z zadowoleniem i lekkim niedowierzaniem spoglądała na swoje dzieło.
Okazało się, że decoupage to zabawa dla każdego, kto ma odrobinę chęci i wyobraźni, dlatego także najmłodsze uczestniczki naszych warsztatów nie znalazły miejsca na nudę i chętnie dekorowały swoje przedmioty. Wiele mam uświadomiło sobie ,że taką pracę można wykonywać w domu z własnym maluchem. Mnie samą zadziwił fakt, że mogę stworzyć coś tak ładnego i na pewno niejednokrotnie sięgnę po tę technikę przy zdobieniu własnego domu. Całemu spotkaniu towarzyszył uśmiech i pogodna atmosfera rozmowy. Panie chętnie zadawały pytania, prosiły o radę, wycinały prześliczne wzorki z serwetek, dobierały kolory i malowały wybrane przez siebie przedmioty. I na pewno niejedna z nas z niecierpliwością wyczekuje kolejnych warsztatów, by obudzić w sobie artystyczną duszę.
Kolejny raz serdecznie dziękujemy Stowarzyszeniu MyCork za sfinansowanie materiałów i zachęcamy wszystkich do obejrzenia galerii prac powstałych w tym dniu, a wszystkie panie do udziału w następnych warsztatach, które odbędą się już wkrótce.
Agata Stodułko
Subskrybuj:
Posty (Atom)











